"Hotel pod jemiołą" Richard Paul Evans



"HOTEL POD JEMIOŁĄ"
Autor: Richard Paul Evans
Tłumaczenie: Hanna de Broekere
Wydawnictwo: Znak Litera Nova

Nie każdy ma szczęśliwe dzieciństwo, z rodzicami, którzy tryskają radością i uśmiechają się, gdy się na nich spojrzy. Z całą pewnością nie miała takiego główna bohaterka "Hotelu pod jemiołą". Jej mama cierpiała na silną depresję, która doprowadziła ją do śmierci. Dziewczyna została sama z ojcem, na szczęście on był cudownym człowiekiem. Kimberly nie miała również szczęścia do mężczyzn, o czym świadczą zerwane zaręczyny i małżeństwo zakończone rozwodem. Mimo własnych porażek miłosnych, jej marzeniem jest napisanie powieści o miłości.
W hotelu Pod Jemiołą organizowany jest kurs dla początkujących pisarzy, na który nie stać dziewczynę. Jednak jej ojciec opłaca go i chce spełnić marzenie córki. Będąc już na miejscu, Kim poznaje nowych ludzi, a między nimi Zeke'a. Oboje lubią spędzać wspólnie czas i szybko między nimi coś zaczyna się dziać. Pojawia się uczucie i wydawałoby się, że nareszcie Kim spotkało szczęście. Czy ta historia dobiegnie do końca z happy endem?


Idealna powieść na długie zimowe wieczory. Oj nie, przepraszam. Idealna powieść na jeden, długi zimowy wieczór. Tak było w moim przypadku. Z początku myślałam, że będzie to dość ciężka lektura. Depresja, a później śmierć matki bohaterki, goście ojca Kim, którzy również mieli ciężkie przeżycia i jeszcze choroba, która jest ciężka do uleczenia. Do tego wszystkiego tyle nieszczęśliwych miłości naszej bohaterki. Myślałam, że czeka mnie wiele ciężkich tematów, wiele wylanych łez. Aż do momentu, gdy akcja powieści przeniosła się do hotelu Pod Jemiołą. Zaczęła się bajka, tak dosłownie. Mamy księżniczkę i królewicza na białym koniu - to takie idealne porównanie do całej tej otoczki, którą stworzył autor. W tym momencie robi się romantycznie i pięknie, czasem wręcz cukierkowo. Jak dla mnie cała akcja bardzo przewidywalna, wszystkie moje przepuszczenia się sprawdziły. Ale czy to źle? Sama nie wiem. Z pewnością mogę napisać o książce, że jest ona ładną powieścią, którą czyta się całkiem przyjemnie. Wszystko zakończyło się tak jak chciałam, czyli losy bohaterów potoczyły się zgodnie z moimi myślami. Nie zabrakło również momentów, przy których się wzruszyłam.

Na swoją uwagę zasługuje zdecydowanie ojciec bohaterki, który stanął na wysokości zadania. Po śmierci żony zajął się wychowywaniem córki i bardzo dobrze sobie poradził. Zawsze był wsparciem dla dziewczyny, zawsze chciał dla niej dobrze. A gdy nadszedł czas, że mógł spełnić marzenie Kim, zrobił to.

Jeżeli macie ochotę przeczytać coś po prostu ładnego i macie ochotę na spędzenie miło czasu, to polecam tę powieść. Natomiast jeżeli lubicie historie, które są owiane tajemnicą i do końca trzymają w napięciu, to nie znajdziecie tego w tej lekturze.

Cytaty z książki:

"Niektórzy ludzie żyją po to, aby pozbawić nadziei tych, którzy mają marzenia. Po wspięciu na szczyt przecinają linę."

"Chwile, które najbardziej chcemy zapomnieć, z reguły są tymi, których nigdy nie zapomnimy."

"Poczucia własnej wartości nie mogą nam zapewnić inni ludzie. Albo się w siebie wierzy, albo nie."

6 komentarzy:

  1. myślę, że sięgnę po tę powieść. Każdy czasami potrzebuje lekkiej lektury, a wydaje mi się, że tak książka, mimo, że naszpikowana nieszczęściami, jednak do lekkich należny :)
    zaczytanamona.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, że każdy czasami potrzebuje lekkiej lektury. Ja po takie również z chęcią sięgam.

      Usuń
  2. Jeszcze jestem w tym szale świątecznych książek, więc może uda się i z tą książką:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne są świąteczne książki, ja w tym roku miałam przyjemność kilka z nich przeczytać.

      Usuń
  3. Czytałam i bardzo mi się ta książka podobała :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję każdemu, kto znalazł chwilę, by napisać kilka słów w komentarzu. Jest mi bardzo miło gościć Was u siebie na blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...