"Tatartka" Renata Kosin




"TATARKA"
Autor: Renata Kosin
Wydawnictwo: Filia

Ksenia wakacje spędza w starym dworku w Bujanach. To w tym czasie, w życiu dziewczyny nastąpi kilka zwrotów. Czego one dotyczą? Czy będą one pozytywne dla dziewczyny? To zachowam dla siebie.
Ksenia podczas tego lata wpada na pewne tropy, które mogą doprowadzić ją do rozwiązania starej rodzinnej tajemnicy. Towarzyszy jej przy tym pewien przystojny, ciemnooki Tatar. Jednak czy on i jego najbliżsi są tak naprawdę pomocni, czy może działają na plus dla siebie?
Mama Kseni nagle wyjeżdża na wakacje, a jej babka przez swój specyficzny charakter niezbyt jest pomocna. Czasem zdaje się, że wręcz utrudnia dziewczynie sprawę.
Młoda kobieta jest wolna, jednak jej serce nie jest spokojne. Coś w nim siedzi, nie daje jej odetchnąć. Czy ogień w nim się rozpali? Czy odnajdzie ono swe szczęście? Pytań jest wiele i aby je poznać trzeba zagłębić się w lekturę.


Okładka książki przyciąga wzrok. Gdy ją ujrzałam, zauroczyła mnie. Od pierwszej chwili czułam, że chcę przeczytać tę powieść. Miałam nadzieję, że odpłynę podczas czytania i znajdę się w malowniczym dworku w podlaskich Bujanach. I owszem znalazłam się tam, autorka opisów nie szczędziła. Jednak miałam wrażenie, że przez nie cała akcja książki została pominięta. Jak dla mnie było jej zdecydowanie za mało.
Gdy okazało się, że Ksenia będzie dążyć do odkrycia rodzinnej tajemnicy, byłam zaciekawiona jej postępami, jej spostrzeżeniami i oczywiście drogą, jaką będzie musiała przejść, by dojść do celu. Jednak nie jestem usatysfakcjonowana tym co mnie spotkało podczas czytania. Autorka za mało o tym napisała, za mało drążyła ten temat, a gdy coś zaczynało się dziać, to zaraz zostawało ucinane i ponownie napotykałam się na różne opisy, dotyczące czegoś innego. Niektóre wątki były zupełnie niepotrzebne, te strony można było poświęcić na rozwinięcie poszukiwań i odnajdywanie różnych tropów, by coś odkryć. O co konkretnie mi chodzi? O jaki wątek? Otóż sprawa babki i jej koleżanki, które gdzieś znikały. Wszystko zostało przedstawione w sposób, jakby nie wiadomo co wielkiego robiły. A gdy zostały na tym nakryte, kolejna osoba została wciągana w tajemnicę. Bo przecież nikt nie może się dowiedzieć. A summa summarum nie było to coś takiego, z czego można byłoby zrobić wielką aferę. Dla mnie bynajmniej było to trochę śmieszne.
Na okładce książki jest napisane o nocy świętojańskiej i sile tradycji. I szczerze liczyłam troszkę na opisanie ich, tak abym mogła poznać coś nowego, o czym wcześniej nie czytałam. Miałam nadzieję, że poczytam trochę o Tatarach i ich kulturze. Tu niestety również nic nie zostało rozwinięte na tyle, by być pod wrażeniem nowych wiadomości.

Niemniej jednak powieść czyta się szybko, nie jest ona zła. Nie nudziłam się podczas zagłębiania się w nią, pomimo wielu, a nawet zbyt wielu opisów. Są one napisane w dość przyjemny sposób, prostym i lekkim językiem. Zatem, gdy ktoś ma ochotę na przeczytanie czegoś lekkiego, to ta lektura jest odpowiednia.

Sięgając po twórczość, jaką tworzą dla nas autorzy liczę na coś, co mnie zainteresuje oraz na coś od czego ciężko będzie mnie oderwać. Oprócz tego lubię gdy towarzyszą przy tym emocje. Nie ważne czy jest to złość, smutek, czy wylewam łzy czy też śmieję się i serce się raduje. W "Tatarce" tych emocji zabrakło. Nie czułam napięcia, a gdy już zaczynało być budowane, to szybko opadało, gdyż wątek z nim związany zostawał urywany. Moim zdaniem pomysł na książkę i jej bohaterów był bardzo ciekawy. Powieść miała ogromny potencjał, który niestety nie został wykorzystany.

Raczej nie jest to książka, którą będę polecać jak również nie wydaje mi się, że ją i jej bohaterów zapamiętam.
Było to moje pierwsze spotkanie z tą autorką, ale nie ostatnie. Zawsze daję drugą szansę, zatem i tym razem dam. Mam nadzieję, że następnym razem doznam wielu emocji i będę mogła wychwalać twórczość tej autorki.

A czy Wy znacie twórczość tej autorki? Może polecicie mi jakiś tytuł, który uważacie, że jest wart polecenia?

14 komentarzy:

  1. Czuję, że to nie książka dla mnie. Po pierwsze - nie moje klimaty, po drugie - nie lubię gdy w książce brakuje emocji.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jednak sie skuszę lubię ten klimat.
    zaczytanaodrana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może akurat Tobie bardziej książka się spodoba, zatem będę czekać na Twoją opinię :)

      Usuń
  3. Sama nie wiem czy mam ochotę ją przeczytać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś najdzie Cię ochota na ten tytuł i sięgniesz po tę książkę :)

      Usuń
  4. Nie znam twórczości tej autorki! A czy się zapoznam to jeszcze nie wiem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś :) U mnie to było pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki.

      Usuń

  5. Okładka faktycznie przyciąga wzrok. Szkoda tylko, że potencjał książki nie został wykorzystany. Bardzo lubię opisy w książce, nie przeszkadza mi nawet ich duża ilość, ale jeśli przez to akcja traci, to źle. Szkoda również, że kwestia nocy świętojańskiej nie została rozwinięta i że brakuje tu emocji. Tym razem odpuszczę sobie ten tytuł.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dokładnie tak to odczułam, ale może przeczytaj jeszcze inne opinie na temat tej książki. Może odczucia innych osób różnią się od moich i Cię zachęcą :)

      Usuń
  6. Ja jeszcze nie znam twórczości tej Autorki, ale szkoda, że książka troszkę rozczarowała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj szkoda, ale może inne tytuły tej autorki są lepsze. Może kiedyś się o tym przekonam :)

      Usuń

Dziękuję każdemu, kto znalazł chwilę, by napisać kilka słów w komentarzu. Jest mi bardzo miło gościć Was u siebie na blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...