"Cała ja" Augusta Docher - PRZEDPREMIEROWO




PREMIERA KSIĄŻKI 23 MAJA 2018




"CAŁA JA"
Autor: Augusta Docher
Wydawnictwo: Znak literanova, OMG books
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 318

Znasz to uczucie, gdy czytasz książkę i myślisz, że trafiła Ci się całkiem lekka i przyjemna lektura, a tu nagle następuje zwrot akcji i dostajesz "coś" czego w ogóle się nie można było spodziewać? Z całą pewnością Augusta Docher zadbała o to, by tak właśnie się stało w jej najnowszej powieści.


Milena jest młodą dziewczyną poszukującą swego szczęścia w życiu. Jak większość nastolatek chciałaby się zakochać i być kochaną. Ten żar, podniecenie i wielka radość nadchodzi wraz z pocałunkiem Jacka. Jest on starszy od dziewczyny i od lat przyjaźni się z jej rodziną. Różnica wieku jej nie przeszkadza, traci dla niego głowę. Wydawać się może, że są dla siebie stworzeni i będą razem żyli długo i szczęśliwie, jak w bajce. W końcu są zdrowi, mają swoją miłość i w dodatku pieniędzy im nie brakuje, wręcz mają ich jak lodu. Lecz jak to w życiu bywa los ma swoje plany dla pary kochanków, o ich przyszłości zadecyduje sam, nie dając za bardzo wyboru nikomu. Czy będzie to dla nich wymarzona przyszłość? A może wszystko się rozsypie jak domek z kart?

Paula jest również młodą dziewczyną. Jej przeszłość sprawia jej wiele bólu i chcąc sobie z tym poradzić oddaje się pracy, którą wykonuje sumiennie. Jest raczej zamkniętą w sobie osobą i nie szuka przyjaciół, nie potrafi zaufać. Wszystko jednak się zmienia, gdy na jej drodze staje ktoś, dzięki komu coś w niej drgnie i zacznie się w niej tlić nadzieja. Tajemniczy chłopak z tatuażem w kształcie smoka ma w sobie coś, co pozwala mu dotrzeć do Pauli, a ona sama zaczyna zauważać światełko w tunelu. Może nareszcie uda jej się odbudować wiarę w ludzi i pozwoli choć trochę zmniejszyć jej ból i troski, które towarzyszą jej każdego dnia? Co dla tych dwojga los przygotował?

Muszę przyznać, że po przeczytaniu "Kryształowych serc" z ogromną przyjemnością sięgnęłam i po tę książkę Augusty Docher. Tak przeczuwałam, że to będzie kolejna dobra książka. Czy tak było? Zdecydowanie tak! Zacznę od tego, że bardzo szybko czyta się tę powieść. Najpierw pochłaniając tę lekturę miałam odczucie, że dostałam całkiem lekką i przyjemną powieść. I nawet się już z tym pogodziłam, że to będzie taka ciepła, bez większych emocji przygoda. Aż tu nagle nastąpił zwrot akcji i zaczęło się dziać. Oj zaczęło się!!! Jakby na idealny, słodki świat spadła bomba rozsypując go na kawałki. I to był koniec, gdzie emocje można było odnotować w linii ciągłej. Od tego momentu, gdybym miała odnotować je na pewno tworzyłyby niezłe fale. Po cichu liczyłam na to, że jednak autorka nie pozwoli na to, by czytelnik nie doznał żadnych większych sensacji i się nie zawiodłam. I szczerze przyznaję, że aż takiej historii się nie spodziewałam. Podziwiam autorkę za to, że potrafiła przelać to na papier. Mi ciężko o tym pomyśleć, ja nie dałabym rady o tym napisać. Do tej pory jak przypomnę sobie historię bohaterów tej powieści, wstrząsa mną. Jest to sytuacja niewyobrażalnie nieprzyjemna, wstydliwa i przykra.  Nikt nie chciałby znaleźć się w skórze tych, których to spotkało. Po czymś takim nie da się pozbierać. A nasza bohaterka....Zastanawiałam się cały czas jak pisarka rozwiąże ten problem, bo uwierzcie mi, nie ma dobrej rady na niektóre zawirowania życiowe, a zwłaszcza na takie, z którymi się tu spotkałam.

Jedno małe kłamstwo, a raczej ukrywanie tajemnicy, może zniszczyć życie. I to właśnie świetnie, a wręcz dobitnie jest ukazane w tej powieści.  Jeżeli ktoś się waha przed wyznaniem czegoś ważnego, co może spowodować jakiekolwiek konsekwencje, powinien przeczytać tę książkę, która z pewnością otworzy oczy. Ja wiem, że czasem nie zdajemy sobie sprawy z niektórych małych kłamstewek, lecz to właśnie z nich wyrastają te duże, co skutkuje później wielkimi nieszczęściami.

Podziwiam autorkę za odwagę napisania tej książki, gdyż to nie jest łatwa historia do przelania na papier. Mi z pewnością ręka by drżała, gdybym miała wystukiwać litery, tworząc coś tak przykrego. I tak sobie myślę, czy w prawdziwym życiu naprawdę kogoś to spotkało? Nie mieści mi się w głowie, jak takie osoby po takiej informacji muszą cierpieć, jak stanąć na nogi i odbudować swój świat. W głowie mam mętlik, kotłują mi się myśli i tak naprawdę w kółko mogłabym tylko pisać, że to nie powinno się wydarzyć. Z pewnością pozostanie w mojej głowie ta powieść, jej bohaterzy i pytanie czy udało im się zapomnieć. Choć wiem, że to tylko książka, to i tak to pytanie mnie męczy.

Samych bohaterów powieści polubiłam, choć wiadomo też nie wszystkich. Zdarzyły się i czarne charaktery. Wszystkie niezrozumiałe na początku dla mnie zachowania niektórych postaci, później znalazły swoje usprawiedliwienie. Dlatego też warto zwrócić uwagę na to, że wiele prawdy jest w tym, iż nie wolno oceniać człowieka zanim się go nie pozna.

Podsumowując chciałabym dodać, że było to moje drugie spotkanie z twórczością Augusty Docher i po raz drugi otrzymałam świetną książkę, która zafundowała mi wiele emocji. Nie mogłam się oderwać od czytania i ani przez chwilę nie czułam znudzenia. Napięcie było budowane i rosło w siłę. Z przyjemnością sięgnę po kolejne tytuły tej autorki i myślę, że będę to robić nawet w ciemno. Czuję, że inne powieści, które wyszły spod pióra tej pisarki, również przypadną do mojego gustu czytelniczego.



Za książkę dziękuję wydawnictwu Znak https://www.znak.com.pl/.

16 komentarzy:

  1. Jestem bardzo ciekawa książki :D 'Biorę w ciemno" zachęca

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam nic tej autorki, ale ta książka mnie zaciekawiła :-) myślę, że by mi się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) To jest drugie moje spotkanie z twórczością tej autorki i obydwa bardzo udane.

      Usuń
  3. Bardzo chcę przeczytać tę książkę. Śliczne zdjęcie. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) I oczywiście książkę polecam.

      Usuń
  4. Fantastycznie, kiedy książka spełni pokładane w niej nadzieje. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawie wygląda, choć sama nie wiem czy mi by się spodobała. Chyba nie ma innego wyjścia jak przeczytać samemu...

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznaję, że nie często sięgam po książki tego typu, ale jednak zdarza mi się od czasu do czasu zaczytać w typowo kobiecej literaturze. Myślę więc, że ta pozycja prędzej czy później do mnie trafi, bo bardzo mnie do niej przekonałaś. Aż sama jestem ciekawa, co takiego autorka tam wymyśliła.

    Pozdrawiam ♥

    bookmania46.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę czekać na Twoją opinię i mam nadzieję, że będzie tak pozytywna jak moja :)

      Usuń
  7. Recenzja trzyma w napięciu 😄 chyba muszę sięgnąć po nią bo jestem ciekawa tych wstrząsających wydarzeń

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna recenzja, zdecydowanie zachęca do przeczytania

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie e imię. Jak moja
    Mała

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję każdemu, kto znalazł chwilę, by napisać kilka słów w komentarzu. Jest mi bardzo miło gościć Was u siebie na blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...