"Nie wszystko stracone" Danielle Steel - PRZEDPREMIEROWO




PREMIERA KSIĄŻKI 18 KWIETNIA 2018 ROKU


 "NIE WSZYSTKO STRACONE"

Autor: Danielle Steel
Tłumaczenie: Aleksandra Żak
Wydawnictwo: Znak Literanova
Ilość stron: 352
Rok wydania: 2018
Rodzaj literatury: Powieść obyczajowa

Stań przed lustrem, przyjrzyj się swemu odbiciu i wyobraź sobie, że w tej chwili musisz zacząć wszystko od nowa. Czy masz wystarczająco siły? Czy wiesz jaki będzie Twój pierwszy krok?
Życie Sydney jest perfekcyjne, niczego w nim nie brakuje i nawet jej przez myśl nie przechodzi, że kiedykolwiek coś mogłoby zaburzyć jej te bajkowe dni. A jednak, gdy jej mąż ginie w wypadku, wszystko się zmienia. Przez ogromne zaniedbanie spraw formalnych, kobieta zostaje z niczym. Traci dach nad głową, a na koncie pieniądze szybko się kurczą. Musi szybko wybudzić się z pięknego snu, w którym dotychczas się znajdowała i stanąć twardo na nogi, by odbudować od nowa swoje szczęście.

Na swojej drodze Sydney poznaje osobę związaną ze światem, który porzuciła kilkanaście lat wcześniej. Postanawia do niego wrócić i zaczyna pracę w przemyśle modowym. Niestety staje się łatwym kąskiem dla osób, którym pieniądz przesłania sumienie i z łatwością wykorzystują innych. Sydney nieświadomie wkracza na niebezpieczną ścieżkę i za podążanie nią będzie musiała gorzko zapłacić...Czy kobieta wygra walkę o samą siebie?

"Nie wszystko stracone", to książka, która trafiła w moje ręce w odpowiednim czasie. Potrzebowałam czegoś lżejszego, co mnie nie przybije, a jednocześnie doda mobilizacji i nadziei. Powieść tą czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Cieszę się, że autorka nie wchodziła za bardzo w szczegóły i darowała sobie niepotrzebne opisy. Dzięki temu mamy zgrabną książkę, a nie cegłówkę. Dała czytelnikom tyle ile trzeba, by jednocześnie zaspokoić głód czytelniczy, ale też byśmy nie odczuli przepychu. Pomimo tego, że lekturę uważam za lekką, to nie chcę, aby ktoś zrozumiał to w sposób, że brakuje tu emocji i płynie się przez nią obojętnie. Nie, zdecydowanie tak nie jest!!! Kilka razy do oczu cisnęły mi się łzy, najzwyczajniej w świecie wzruszałam się.

Już w trakcie czytania zauważyłam, że z tej lektury wyniosę kilka życiowych lekcji. Największą z nich jest to, jak ważne jest w życiu, by mieć uporządkowane wszystkie sprawy formalne. Nigdy nie wiadomo co się stanie i w jakiej sytuacji pozostaną nasi najbliżsi, gdy nagle nas zabraknie. Bohaterka książki po śmierci męża straciła dom, który był wcześniej dla niej schronieniem, jej azylem. Mało tego, została pozostawiona bez środków do życia. Po kilkunastu latach bycia panią domu, kobietą niepracującą zawodowo, musiała tę pracę znaleźć i zacząć wszystko od początku. Jeden niezałatwiony papier, załatwił jej wiele problemów. Nieważne jak potoczyły się jej późniejsze losy, bo najpierw przeżyła bardzo ciężkie chwile. Osoby słabsze lub też mające mniej szczęścia, zniosłyby to o wiele ciężej. Dlatego bardzo istotne jest, by w życiu mieć poukładane sprawy, które mogą mieć ogromne znaczenie w przyszłości.

Danielle Steel pokazuje w swej powieści również jak szybko pieniądz weryfikuje przyjaźń, a raczej jego brak. W świetle reflektorów, gdy błyszczy się od klejnotów i innych bogactw, otoczonym jest się wianuszkiem śmietanki towarzyskiej, ludźmi których uważa się za bliskich. Lecz gdy tylko te reflektory gasną, a blask klejnotów przestaje lśnić, w okół brakuje ludzi, którzy wcześniej byli, rozmywają się i stają się przeszłością. To jest bardzo przykre, lecz czy nie prawdziwe? Myślę, że takich przypadków jest wiele. Dopiero później człowiek to zauważa i zdaje sobie sprawę z tego, jak nieszczerych ludzi miał u swego boku.

"Nie wszystko stracone" to powieść, która historią głównej bohaterki ma dać ludziom nadzieję. Pokazuje, że nie ważne jak źle się dzieje w życiu, zawsze można zacząć wszystko od nowa. Warto się podnieść i walczyć o swoją lepszą przyszłość. Czasami upadamy, czy też potykamy się kilka razy, lecz to nie oznacza, że zawsze tak będzie. Ten lepszy czas nadejdzie, trzeba tylko przeczekać burzę. Oczywiście nie zamykamy się domu i nie czekamy bezczynnie, lecz bądźmy silni i decydujmy o sobie, kierujmy swe życie w stronę, w którą chcemy by płynęło.

Bohaterów powieści nie da się nie lubić. Oczywiście nie wszystkich, bo znajdują się i czarne charaktery. Na szczęście jest ich niewielu i występują w krótkich epizodach. Autorka skupia uwagę bardziej na pozytywnych postaciach. Są to osoby, z którymi chciałoby się zaprzyjaźnić, takie które z chęcią widziałoby się obok siebie.

Lubię tę książkę za to, że wzbudza we mnie pozytywne emocje. Ma w sobie coś, co pomimo wielu przeżyć bohaterki nie jest ciężka. Podczas czytania ani razu nie miałam złego przeczucia, wiedziałam, że ta historia ma swój happy end. A czy taki był? Tego Wam nie zdradzę.

Za przedpremierowy egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu Znak Literanova.




26 komentarzy:

  1. Ja jestem o"kładkową sroką" i ta ksiazka przyciąga mój wzrok ;) i Twoje piękne zdjęcia :) pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również okładka się podoba. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Dawno czegoś takiego nie czytałam, więc jestem ciekawa historii głównej bohaterki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem jak sięgniesz po tę książkę, to czekam na Twoją opinię.

      Usuń
  3. Ja bardzo nie lubię Danielle Steel. Kilkakrotnie próbowałam czytać jej książki, ale język tej autorki po prostu potwornie mnie męczy. Dlatego odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na siłę nie da się kogoś polubić, więc sięgajmy po autorów, których lubimy. Lecz może kiedyś jeszcze spróbujesz i zmienisz zdanie :)

      Usuń
  4. Chyba troszkę nie moja tematyka - nie po drodze mi z Danielle Still

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz zerknę do Ciebie i zobaczę jaka tematyka Cię interesuje :)

      Usuń
  5. Joanna Skrzypek3 kwietnia 2018 09:21

    bardzo ładna okładka. Nie wyobrażam sobie jak to jest zacząć wszystko od początku, dlatego chętnie sięgnę po tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również nie wyobrażam sobie takiej sytuacji i mam nadzieję, że nigdy w takiej się nie znajdę :)

      Usuń
  6. Przepiękne zdjęcia <3
    Książki nie czytałam,ale brzmi ciekawie ;)

    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  7. Od czasu do czasu lubię sięgać po jej książki, choć różnie się o nich mówi. Chętnie przeczytam ten tytuł, bo już z rok minął jak Steel nie czytałam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było moje pierwsze spotkanie z tą autorką, ale sięgnę jeszcze kiedyś po jakiś jej tytuł :)

      Usuń
  8. Czytałam jedną powieść Danielle Steel i była dla mnie beznadziejna, więc nie będę na nowo nawiązywać z nią znajmości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli się nie polubiłyście, to nie będę namawiać. Aczkolwiek zawsze warto dać drugą szansę autorowi.

      Usuń
  9. Nie lubię obyczajówek, więc mimo, że polecasz raczej nie przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Później zajrzę do Ciebie i zobaczę co lubisz czytać :)

      Usuń
  10. I sprawdza się powiedzenie, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie...

    OdpowiedzUsuń
  11. Steel to nie jest autorka, którą chciałabym poznać ze względy na gatunek, którym się zajmuje, ale wiem, że ma rzesze fanów, bo w pracy, kiedy mamy ją na promocji to schodzi, jak świeże bułeczki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy lubi co innego czytać i to jest fajne :)

      Usuń
  12. Czytalam kolka jej powieści. Po tą na pewno też sięgnę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłego czytania zatem życzę :) A którą powieść autorki polecasz najbardziej?

      Usuń
  13. Wstyd pisać, ale nie lubię Steel ;) myślę, że sobie odpuszczę tę pozycję ;) pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaden wstyd, nie da się lubić każdego autora :) Pozdrawiam.

      Usuń

Dziękuję każdemu, kto znalazł chwilę, by napisać kilka słów w komentarzu. Jest mi bardzo miło gościć Was u siebie na blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...