"Siedmiu mężów Evelyn Hugo" Taylor Jenkins Reid


"SIEDMIU MĘŻÓW EVELYN HUGO"
Autor: Taylor Jenkins Reid
Tłumaczenie: Agnieszka Kalus
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 536
Rodzaj literacki: literatura współczesna

"Lektura obowiązkowa dla wszystkich fanów Marilyn Monroe i Audrey Hepburn! Gdyby Evelyn Hugo istniała naprawdę, byłaby ich najlepszą przyjaciółką albo...największą konkurentką."

Dla początkującej dziennikarki nie ma większej nagrody i szansy na rozwój kariery niż ta, w której otrzymuje propozycję przeprowadzenia wywiadu z jedną z największych gwiazd kina. Monique taką szansę otrzymuje i choć jej przełożona najchętniej wysłałaby kogoś innego, to Evelyn Hugo chce tylko tę młodą dziewczynę, z nikim innym nie chce przeprowadzić wywiadu. Gdy Monique jest już na spotkaniu z Evelyn Hugo, dowiaduje się, iż będzie to trudniejsze niż jej się wydawało. Dowie się wszystkiego o aktorce, o jej największych sekretach, lecz opublikować wszystko będzie mogła dopiero po jej śmierci. Taki jest warunek umowy.

Wspaniała lektura, odsłaniająca kulisy sławy i jej cenę. Dająca do myślenia, czy warto tak się poświęcić dla chwil, w których światła reflektorów się zapalają, słychać oklaski i na każdym kroku widzi się podziw ludzi, a za tym wszystkim, gdy nikt nie widzi, trwać w życiu, które tak naprawdę nie jest takim jakim widzą je inni. Autorka odsłoniła wiele, mam wrażenie, że przeżycia głównej bohaterki, śmiało można by rozdzielić na kilka osób, a wrażeń i tak byłoby nadto.

Sięgając po tę lekturę zastanawiałam się nad tym, co znajdę w środku, czym inni się tak zachwycają. Skuszona dobrymi, wręcz pełnymi zauroczenia lekturą opiniami, sięgnęłam po nią i ja. Musiałam się przekonać, czy i ja będę tak podekscytowana książką. Powieść ta liczy sobie ponad pięćset stron, ja jestem czytelnikiem, który raczej czyta wolno, a jednak pochłonęłam ją w dwa dni. Tak, wciągnęła mnie i nie mogłam się od niej oderwać. Stałam się jej kolejną fanką i aż trudno uwierzyć, ale były momenty, że wcale do mnie nie dochodził fakt, że Evelyn Hugo nie istnieje.

Taylor Jenkins Reid w swej powieści wspaniale pokazała jak media kreują obraz gwiazd, jak manipulują nami czytelnikami. Karmią nas plotkami i wiadomościami, które niekoniecznie i nie do końca są prawdziwe. Niemniej jednak tu też mają swoje usprawiedliwienie, gdyż same gwiazdy dają im tyle materiału o sobie, ile chcą dać, jak również dają im takie wiadomości, jakimi chcą się podzielić, oczywiście są one niekoniecznie prawdziwe. Evelyn Hugo to mistrzyni w kierowaniu swojego wizerunku, choć nie zawsze był on dobry. Niemniej jednak potrafiła nieźle wybrnąć z każdej sytuacji, która nie była jej na rękę. Tak jak kot, spada na cztery łapy, tak samo działo się i z nią.

Zastanawiałam się nad tytułem książki, który oczywiście jest bardzo dopasowany do środka powieści. Zastanawiałam się, jak można w swym życiu mieć siedmiu mężów. Jak się okazuje, można. I tu znów, powody ślubów i rozwodów ,jakie znali dziennikarze i fani aktorki, były zupełnie inne niż w rzeczywistości. O tym wszystkim Monique dowiaduje się podczas spotkań z wielką gwiazdą, która zdradza jej największe tajemnice.

Moim zdaniem warto sięgnąć po tę lekturę. Myślę, że wielu czytelników ona po prostu oczaruje. Celowo nie napisałam, że wszystkich, gdyż zdaję sobie sprawę i zupełnie rozumiem, że jednak nie każdy musi w ten zachwyt wpadać. Mnie jednak on dopadł i bardzo się cieszę, że miałam tę przyjemność poznania historii Evelyn Hugo. Choć jest to wymyślona postać, wydaje mi się, że kulisy sławy po części tak wyglądają.


Za książkę dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona.



8 komentarzy:

  1. Jestem bardzo ciekawa tej książki. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Same pozytywne opinie czytam na temat tej książki i chciałabym ją przeczytać. :D

    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również się z takimi opiniami spotykałam i cieszę się, że również taką pozytywną mogłam ja sama napisać.

      Usuń
  3. Jestem fanką Marilyn Monroe, wiec obowiązkowo sięgnę po tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Póki co jej nie planuję :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, aczkolwiek może kiedyś zmienisz zdanie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję każdemu, kto znalazł chwilę, by napisać kilka słów w komentarzu. Jest mi bardzo miło gościć Was u siebie na blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...