"Irena" Małgorzata Kalicińska i Basia Grabowska

"IRENA"
Autorzy: Małgorzata Kalicińska i Basia Grabowska
Wydawnictwo: WAB

Trzy kobiety, trzy pokolenia, trzy różne charaktery.
Jagoda w swoim życiu stawia na karierę zawodową. Odnosi sukcesy, praca zupełnie ją pochłania. Wydaje się być niedostępną i twardą osobą.
Dorota jest mamą Jagody. Życie przyniosło jej wiele bólu, którego nie da się zapomnieć, wymazać z pamięci. Trzyma to jednak w tajemnicy przed córką i niestety nie ma to zbyt dobrego wpływu na ich relacje. Jagoda czuje, że wciąż nie może zadowolić swojej matki. Stara się być najlepsza we wszystkim co robi, ale wciąż nie uzyskuje pochwał. Nie ma pojęcia dlaczego tak się dzieje. W końcu wybucha pomiędzy nimi kłótnia, po której się do siebie nie odzywają. Młoda kobieta postanawia odciąć się od matki, wierzy, że tak jej będzie lepiej. Irena wtedy bierze sprawy w swoje ręce i próbuje doprowadzić do zgody. Kim jest Irena? Jest przyszywaną ciocią Doroty, kobietą znającą życie i chętną do pomocy.

Przyznam się szczerze, że ksią…

Jojo Moyes - "Zanim się pojawiłeś" / "Kiedy odszedłeś" / "Dziewczyna, którą kochałeś" / "Razem będzie lepiej"




Jojo Moyes jest jedną z moich ulubionych autorek. Przeczytałam jej cztery książki i jestem pod wrażeniem. Każda z nich miała w sobie coś, przez co nie mogłam się oderwać. Pomyślicie co to takiego? Odpowiedź jest prosta. Każda historia bohaterów została napisana i przedstawiona w sposób tak interesujący, iż ja jako czytelnik kończąc jedną stronę, byłam tak ciekawa co będzie na następnej iż nie mogłam się oderwać od czytania. 




"Zanim się pojawiłeś" 

Autor: Jojo Moyes
Tłumaczenie: Dominika Cieśla-Szymańska
Wydawnictwo: Świat Książki

 Latem, będąc w Polsce wszędzie widziałam okładkę tej książki. Aż w końcu któregoś dnia w księgarni sięgnęłam po nią. Na okładce zobaczyłam napis: "Najpiękniejsza historia miłosna ostatnich lat!". I chyba to zdanie zachęciło mnie do zakupu tej powieści. Byłam bardzo ciekawa co w sobie ma ta historia, że tak bardzo wzrusza ona ludzi. Nie chciało mi się wierzyć, że i mnie tak porwie. A jednak stało się. Ostatnie strony widziałam jak przez mgłę, ponieważ oczy wciąż miałam załzawione.  Bardzo mi się podobało, że autorka nie tylko napisała o smutnych i ciężkich momentach bohaterów. Wręcz przeciwnie wplotła dużo zabawnych wątków.

                            ...............................

Ale chwila. Jest jednak coś co mi się w tej całej historii miłosnej nie podobało...
Pewnie pomyślicie, że to jest niemożliwe. Przecież ta książka jest piękna!!!
Otóż...bardzo, ale to bardzo nie podobało mi się jej zakończenie. Cały czas myślałam, że to tak nie może się skończyć. A jednak mogło. Podziwiam za to Jojo Moyes, że nie dała się porwać w stronę tych pięknych happy endów i nie wymyśliła szczęśliwego zakończenia. Ja bym tak nie potrafiła. Dla mnie w mojej głowie i moich marzeniach historie miłosne zawsze kończą się "...i żyli długo i szczęśliwie."

Czy polecam tą książkę? Oczywiście, że tak!!!

"Kiedy odszedłeś"

Autor: Jojo Moyes
Tłumaczenie: Nina Dzierżawska
Wydawnictwo: Między Słowami

 Jak tylko się dowiedziałam, że jest książka z dalszymi losami Lou Clark, wiedziałam, że muszę ją mieć. Bardzo byłam ciekawa jak potoczyło się życie Lou. Poczytałam troszkę opinii na temat drugiej części i byłam nimi zaskoczona. Niektórzy napisali, że jest ona naciągana, inni, że nie jest tak dobra jak pierwsza. Hmmm... Po pierwsze moim zdaniem nie uważam, by była ona naciągana. Lou ma nowe życie. A i owszem nie zapomniała o tym co się wydarzyło, co przeżyła, bo i kto by zapomniał. Wciąż ją to boli. Oprócz bohaterów z poprzedniej książki pojawiają się nowe postacie. Jedna z nich nawet jest bardzo zaskakująca, nikt by się nie spodziewał takiego obrotu sprawy. I tu mnie Jojo Moyes miło zaskoczyła, ponieważ bardzo mi się to spodobało. 
Po drugie "Zanim się pojawiłeś", to bardzo poruszająca powieść i ciężko, by było autorce ją przebić. Zatem ja nie nastawiałam się, że druga część będzie tak samo dobra jak pierwsza. I to mnie chyba uratowało. I cieszę się, że autorka po raz drugi nie złamała mi serca tak smutną historią miłosną jak poprzednio. Uważam, że przeczytałam kolejną bardzo dobrą książkę, której czytanie sprawiało mi przyjemność.


"Dziewczyna, którą kochałeś" 

Autor: Jojo Moyes
Tłumaczenie: Nina Dzierżawska
Wydawnictwo: Między Słowami

 Powieść, którą Jojo Moyes kompletnie mnie zaskoczyła. Znajduje się w niej...
...wielką miłość i to nie jedną,
...stratę i to nie jedną,
...cierpienie i to nie jedno,
...oraz tęsknotę - nie jednego człowieka.
Sama okładka nieźle mnie zmyliła i ukryła czasy, w których toczą się losy bohaterów. Nie mamy tam tylko czasów współczesnych, lecz autorka cofa nas również do roku 1916, w którym zaczynamy poznawać akcję książki.  Toczy się wtedy wojna, jest to bardzo trudny okres dla Sophie, jej najbliższych, jak zarówno dla innych ludzi. Mąż Sophie jest w tym czasie daleko od niej, a ona musi sobie radzić w ciężkich chwilach i dodatkowo stara się być wsparciem dla najbliższych, których ma przy sobie. Lecz w pewnym momencie podejmuje ważną decyzję w swoim życiu - myślę, że najważniejszą. Czy słusznie postąpiła? Nie mnie to oceniać. Natomiast Liv, to bohaterka z czasów współczesnych, którą również los ciężko doświadczył. Dziewczyna, w którymś momencie zaczyna walczyć o portret. Dlaczego on jest taki ważny? Czy uda się jej wygrać tę walkę? I kim jest tytułowa "Dziewczyna, którą kochałeś"? Na wszystkie pytania są odpowiedzi, ale trzeba sięgnąć i zapoznać się z tą powieścią. Całą książkę przeczytałam w napięciu. Wciąż w głowie miałam mnóstwo pytań, na które chciałam znać odpowiedź. Mogę się przyznać, że zostałam pochłonięta przez tą całą historię i przeczytałam ją w ciągu dwóch dni, oczywiście czytając w wolnych chwilach.

"Razem będzie lepiej" 

Autor: Jojo Moyes
Tłumaczenie: Nina Dzierżawska
Wydawnictwo: Między Słowami

 Jess, kobieta która musi się zmierzyć z wieloma przeciwnościami losu. W chwilach, gdy myślałam, że nic więcej się jej przytrafić nie może, następowała kolejna niemiła przygoda - ładnie to ujmując. A uwierzcie mi, że te chwile następowały jedna po drugiej. Mimo wszystko Jess, to bohaterka tak optymistycznie nastawiona do życia, że łatwo się nie poddaje i wierzy, że wszystko dobrze się skończy. Ale czy tak do końca ten optymizm będzie się jej trzymał? Tego Wam nie zdradzę.  Bardzo mi się podobało w niej to, że jest ogromnym wsparciem dla swoich najbliższych.  Wiem, wiem każdy z nas zrobi wszystko, by pomóc swoim dzieciom. Jednak decyzje Jess często po prostu mocno mnie zaskakiwały. Czasem były to wręcz zabawne momenty i wyobrażając je sobie chciało mi się śmiać. Powieść dostarcza wielu różnych emocji, także nie brakuje również smutnych i przykrych sytuacji.
Tytuł jest jak najbardziej trafiony, bo cała akcja książki sprowadza się do tego, że...razem będzie lepiej.

Cudowny cytat z tej książki:
"Bo choćby nawet cały świat rzucał w ciebie kamieniami, to jeżeli mama stoi po twojej stronie , nic ci się nie stanie"
                                                                                               Jojo Moyes

Podsumowując wszystkie cztery książki Jojo Moyes (oczywiście wszystkie te, które ja przeczytałam) stwierdzam, że autorka każdą z nich trafiła w moje serce. Każda z tych powieści jest inna, a zarazem jest tak dobra, że wciąż przeżywam losy bohaterów. Kończąc czytać każdą jedną książkę żałowałam, że już muszę się z nią rozstać. I gdyby ktoś się mnie zapytał, który tytuł stawiam na pierwszym miejscu, nie wiedziałabym co odpowiedzieć. W końcu każda historia mnie bardzo poruszyła i żadna ani przez chwilę mnie nie nudziła. Cieszę się, że w mojej biblioteczce mam cztery książki Jojo Moyes. Bardzo bym chciała kupić "Ostatni list od kochanka", lecz niestety nigdzie tej pozycji nie mogę dostać. 


Komentarze

  1. Czytałam tylko "Zanim się pojawiłeś" i też we mnie jest pewien bunt na takie a nie inne zakończenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi o tę autorkę, to polecam wszystkie jej książki :)

      Usuń
  2. Ja czytałam "Zanim się pojawiłeś" i "Kiedy odszedłeś" i bardzo bardzo mi się podobały. Też się zastanawiałam nad zakończeniem "Zanim się pojawiłeś", ale wydaje mi się, że tak musiało być. Gdyby było "żyli długo i szczęśliwie", to ta opowieść nabrałaby cech bajki. A tak jest realistycznie, pomimo, że bardzo boleśnie. Po przeczytaniu książki na duchu podnosiło mnie jedynie przekonanie, że Will był bardzo, bardzo zdecydowany, moim zdaniem podjął bardzo trudną i ważną decyzję i za nią trzeba go podziwiać.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję każdemu, kto znalazł chwilę, by napisać kilka słów w komentarzu. Jest mi bardzo miło gościć Was u siebie na blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...